Druga butelka szampana

Jutro będę świętować jego urodziny dwudziestego ósmego. Przedstawiając gruby przewód bilet i paszport, wsiadł do samochodu, znalazł swój przedział, rzuciła torbę na górnej półce i udał się do platformy palić. Ludzie w samochodzie nie było wiele, niektóre coupe i wszyscy byli wolni. Września.
– Wyjeżdżamy młody człowiek.
W moim przedziale towarzysze już ustawione seks randki. Małżonkowie, zarówno w postaci trzydziestu lat. I chłopiec około dziesięciu lat.
– Niestety, mamy zablokowane, proszę przekazać. Powiedziała. Słodkie. Ciemna ramion włosy zebrane w kucyk. Był blond, trochę pulchna, dobroduszny rodzaju rustykalny.
– Peter – przedstawił się.
– Siergiej – powiedziałem.
– Lena.
– To Vaska.
– Daleko?
– Do Moskwy.
– I mamy do Moskwy na wakacjach.asian-1238553_1280

 

I zdjął buty, wskoczył do swojego pułku i natychmiast zasnął.
I obudził głośny śmiech. Spojrzał na zegarek – prawie sześć, długi sen, a potem w dół. Coupe miał gości – dwa dobrze ubrany młody człowiek – dwadzieścia pięć, dwadzieścia sześć, jak zwykle, mam zidentyfikować. Na stole są dwie butelki szampana, jedno zaczęło.

– Sąsiedzi – Lena powiedział, seks randki zauważając, że obudziłem się – zabrać się do nas.
I wskoczył w buty i usiadł obok Piotra przed Lena i chłopców.
– Dimon, Tolia.
– Siergiej.

Silni faceci krótkie fryzury, ale nie jako „byk” – cywilizowany. Wyprasowane spodnie, drogie buty. Było oczywiste, że człowiek „w porządku”. Więc dlaczego trenować? Ok, to obliczyć. Kto nie chce się wysilać mózg.
– Dla znajomych!
– Jedz, Siergiej, – Lena powiedział w zamyśleniu. Jasne guziki bluzki, szarą spódnicę i pończochy lub rajstopy …? Przestań. Kiełbasy, pasztety, ogórków, pomidorów, Chicken – wszystko jak zwykle.
– Chcesz piwo, a ja – umieścić Petera z czterech miejsc w tabeli „Bałtyku”.

Druga butelka szampana dobiegła końca. Od Dimona usta spadła kolejną anegdotę „na skraju” seks randki, każdy się śmiał. Widać było, że Lena ugryzła zawstydzony rumieniec pojawił się na policzkach: „Od szampana lub verbiage Dimona”

Peter był naprawdę dobrym człowiekiem i skromnie. Uśmiechnął się przyjaźnie, popijając piwo, w przeważającej części cichej i delikatnie spojrzał na Lenę. „Ona była z nim być miły i spokojny.” Miał na sobie dres. Vaska był jak ojciec, był zaangażowany w jakiś sposób w działalności na górnej półce.